Reklama Reklama Reklama
Reklama
Szukaj w artykułach:
               Reklama na portalu plonszczak.pl                **************                plonszczak@wa.home.pl                **************                Reklama na portalu plonszczak.pl                **************                plonszczak@wa.home.pl                **************                Reklama na portalu plonszczak.pl                **************                plonszczak@wa.home.pl                **************
plonszczak.pl arrow Sport arrow nr 19 (644) - 16 maja 2007 r. arrow Mazowiecka Liga Seniorów - wszystko już jasne na pięć kolejek przed końcem - historyczna data 12 maj
Sobota, 18 listopada 2017 r.
Aktualne wydanie
Pierwsza strona
Co, gdzie, kiedy?
Krótko
Samorząd
Sport
Zdarzenia
Galeria zdjęć
Numery archiwalne
Artykuły
Co, gdzie, kiedy?
Krótko
Samorząd
Sport
Zdarzenia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Mazowiecka Liga Seniorów - wszystko już jasne na pięć kolejek przed końcem - historyczna data 12 maj Wygeneruj PDF Drukuj Wyślij znajomemu

Wszyscy razem w jednym rzędzie, IV liga w Płońsku będzie

Zdjęcie do artykułuRywale sami stracili szanse

Przed tą kolejką wiadomo było, że Tęcza awans do IV ligi ma praktycznie zapewniony. Rywale mieli bowiem już tylko matematyczne szanse doścignięcia płońskiego lidera (Tęczy brakowało 4 punktów przy założeniu, że któryś z zespołów goniących czołową dwójkę wygra do końca sezonu wszystkie mecze). Płońska drużyna mogła nawet przegrać swe wszystkie mecze licząc jedynie na straty rywali.

Ale Tęcza oczywiście nie chciała realizować takiego scenariusza. Sama więc wygrała w sobotę w Sochaczewie z Orkanem (mecz o godz. 14), a rywale potracili punkty: Podlasie Sokołów zremisowało (1:1) z Kasztelanem Sierpc, a Naprzód Zielonki przegrał (1:2) w Żurominie z Wkrą. Oba te spotkania rozpoczęły się o godzinie 17 i około 19 do Płońska dotarły wiadomości o tych wynikach.

Świętowanie awansu odbyło się więc w Płońsku drogą sms-ową i internetową. Na wspólne świętowanie zawodników i kibiców przyjdzie czas w sobotę 19 maja na meczu w Płońsku z Wkrą Żuromin (godz. 17).Ze strat drużyn, o których powyżej, ucieszył się też wicelider - Mazowsze Płock, który zdecydowanie pokonał (4:0) w Gąbinie Błękitnych i ma już 11 punktów przewagi nad drużynami zajmującymi trzecią lokatę. Awansu to jeszcze Mazowszu nie gwarantuje, ale by tak się nie stało musiałby się zdarzyć w płockiej drużynie jakiś kataklizm. Jeśli więc chodzi o awans - sprawa wydaje się już przesądzona.

Obawy przed Orkanem

Przed sobotnim spotkaniem w ekipie Tęczy - oprócz oczywistej wiary w sukces - panował jednak lekki niepokój. Po pierwsze mecz na boisku rywala, który ma przysłowiowy nóż na gardle związany z walką o utrzymanie, nigdy nie jest łatwy. Po drugie płońszczanie do sobotniego spotkania przystępowali z ubytkami kadrowymi. Za kartki nie mógł zagrać Andrzej Karpiński, a Marcin Bogucki musiał być obecny na egzaminach. Na domiar złego kontuzja nadal nie pozwala grać Hubertowi Lewandowskiemu.
Wielu kibiców martwiło się też, czy zawodnicy poradzą sobie z presją ostatecznego postawienia kropki nad „i”.

Nic złego jednak Tęczy w Sochaczewie się nie stało, bo chociaż nie był to w wykonaniu płońszczan dobry mecz, to Orkan okazał się po prostu za słaby, by skutecznie stawić czoła liderowi.

Przewaga bez goli

W pierwszej połowie spotkania zdecydowaną przewagę „w polu” miała Tęcza. Gospodarze rzadko konstruowali akcje ofensywne, a zagrożenie bramce Macieja Wiśniewskiego stwarzali jedynie strzałami z dystansu. W sumie było takich uderzeń cztery - dwa razy bez trudu bronił Wiśniewski, dwukrotnie zaś piłka minimalnie mijała bramkę.

A Tęcza mozolnie próbowała zrealizować swój cel - czyli zdobycie gola. Czyniła to jednak dość chaotycznie i mimo że gra toczyła się w większości na połowie gospodarzy, płońszczanom brakowało pomysłu na rozmontowanie defensywy sochaczewian.

Mimo to Tęcza kilkakrotnie mogła tego upragnionego gola zdobyć. W 16 minucie, bardzo aktywny w całym spotkaniu, Marcin Czerniakowski popędził prawym skrzydłem i zagrał w pole karne, ale niecelnie uderzył Łukasz Barankiewicz. W 19 minucie ładnym podaniem z głębi pola popisał się Robert Jadczak, ale minimalnie szybszy od Emila Kucińskiego okazał się bramkarz.

Dwukrotnie swej szansy szukał także prawy obrońca - Michał Bogucki. W 28 minucie ładny, kilkudziesięciometrowy rajd zakończył jednak niecelnym uderzeniem, a na trzy minuty przed przerwą jego strzał z dystansu nieznacznie minął bramkę.

Najbliżej gola Tęcza była między 36 a 37 minutą. Najpierw - po kolejnym ładnym podaniu na wolne pole Roberta Jadczaka - przed znakomitą szansą stanął Sławomir Daniszewski, ale jego uderzenie skutecznie sparował bramkarz. Chwilę później bardzo groźnie, ale minimalnie obok bramki, głową uderzał sobotni partner „Danisza” z ataku - Marcin Czerniakowski.

Bardzo szybka bramka

Co nie udało się w pierwszej połowie, udało się już dwie minuty po przerwie. Z rzutu wolnego, w okolice szesnastki, piłkę dośrodkował Robert Jadczak. Powalczył o nią Jarosław Unierzyski i odegrał ją do Łukasza Barankiewicz, który ładnym uderzeniem zaskoczył bramkarza gospodarzy.

Po uzyskaniu prowadzenia nastąpiło kilka minut - szkoda tylko, że tak krótko - bardzo dobrej gry Tęczy. Płońszczanie wręcz zdominowali sytuację na boisku, spychając gospodarzy do desperackiej obrony. Więcej goli jednak nie stracili, bo kolejne uderzenie Barankiewicza tym razem ładnie obronił golkiper Orkana, a mocne uderzenie Czerniakowskiego minimalnie minęło poprzeczkę.

Potem, aż do końca, wielkiej piłki już nie było. Na boisku panował bałagan, a większość akcji nie było dziełem przemyślanych rozwiązań, a po prostu przypadku.

Ale nawet taka gra mogła przynieść jeszcze zdobycze bramkowe dla obu drużyn.

Tęcza bardzo dobre sytuacje miała jeszcze dwukrotnie. W 64 minucie ładnie w polu karnym obrońców, i bramkarza, wymanewrował Sławomir Gołębiewski, ale zamiast strzelać podał do Sławomira Daniszewskiego, którego uderzenie z linii bramkowej wybił obrońca. W 90 minucie zaś, swój bardzo dobry występ, mógł golem udokumentować Marcin Czerniakowski, który po wcześniejszych minimalnie niecelnych strzałach w światło bramki tym razem trafił, ale znakomicie spisał się bramkarz.

Orkan w przekroju całego spotkania był zdecydowanie słabszym zespołem. Ale przy nieskuteczności płońszczan mógł to spotkanie zremisować.

W 54 minucie bowiem niefrasobliwe zachowanie Sławomira Gołębiewskiego zakończyło się stratą piłki, z którą naprzeciw Macieja Wiśniewskiego popędził napastnik gospodarzy. Bramkarz Tęczy zdecydowanie wybiegł z bramki i w znakomitym stylu powstrzymał szarżującego sochaczewianina.

Szczęśliwa „13”

Tęcza wygrała więc czwarty kolejny mecz. Po raz czwarty też jest to zwycięstwo bez straty gola. Ostatnią bramkę płońszczanie stracili w Maszewie, a potem do „zera” pokonali kolejno: Pogoń Siedlce, Orzeł Goleszyn, Iskrę Krasne i Orkan Sochaczew (odpowiednio: 1:0, 3:0, 4:0 i 1:0). Ciekawostką jest fakt, że ostatni stracony gol był 13, jaki przeciwnicy zdobyli w meczach z płońszczanami w tym sezonie. Czyżby swoista magia tej liczby sprawi, że tak będzie do końca?

Na marginesie trzeba również wspomnieć o dwóch kolejnych statystycznych dokonaniach. Tęcza jako jedyna drużyna ligi pozostaje niepokonaną na wiosnę, a serię kolejnych meczów bez porażki płońszczanie przedłużyli już do 14 spotkań.

Czas na radość i... rewanż

W najbliższą sobotę (o godz. 17) oczywiście przyjdzie czas na wspólne świętowanie awansu. Piłkarze jednak zapowiadają też, że spotkanie z żuromińską Wkrą nie będzie jedynie okazją do świętowania.

Po pierwsze są zdeterminowani, by zrewanżować się rywalom za jak dotąd jedyną swoją porażkę (właśnie w Żurominie jesienią płońszczanie przegrali 0:1). Po drugie - wielkie świętowanie odkładają na koniec ligi (16 czerwca - mecz z Naprzodem Zielonki w Płońsku) chcąc skupić się na ostatnich meczach, które chcą wygrywać, by oprócz awansu utrzymać także pozycję lidera. Drugie Mazowsze ma bowiem aż, ale i tylko, sześć punktów straty. Piłkarze Tęczy nie chcą dać się dogonić. Brawo.

Artur Kołodziejczyk

sobota, 12.05.
Orkan Sochaczew - Tęcza 34 Płońsk 0:1 (0:0)
bramka: Barankiewicz (47, asysta Unierzyski).
Tęcza: Maciej Wiśniewski - Michał Bogucki, Radosław Cytloch, Robert Jadczak, Przemysław Skorupa, Sławomir Gołębiewski, Jarosław Unierzyski, Emil Kuciński, Łukasz Barankiewicz, Sławomir Daniszewski, Marcin Czerniakowski.

Pozostałe wyniki XXV (12-13.05.) kolejki MLS: * Orkan Sochaczew - Tęcza 34 Płońsk 0:1 * Podlasie Sokołów Podlaski - Kasztelan Sierpc 1:1 * Błękitni Gąbin - Mazowsze Płock 0:4 * Wkra Żuromin - Naprzód Zielonki 2:1 * Iskra Krasne - Huragan Wołomin 1:2 * Orzeł Goleszyn - Kryształ Glinojeck 3:0 * Pogoń Siedlce - MKS Ciechanów 1:1 * Amator Maszewo - Victoria Sulejówek 3:3.

W następnej XXVI kolejce (19-20.05.) zagrają:* Tęcza 34 Płońsk - Wkra Żuromin (jesienią 0:1) - Płońsk, sobota 19.05., g. 17 * Kasztelan Sierpc - Amator Maszewo (2:3) * Victoria Sulejówek - Pogoń Siedlce (3:1) * MKS Ciechanów - Orzeł Goleszyn (0:3) * Kryształ Glinojeck - Iskra Krasne (2:2) * Huragan Wołomin - Orkan Sochaczew (3:0) * Naprzód Zielonki - Błękitni Gąbin (2:0) * Mazowsze Płock - Podlasie Sokołów Podlaski (2:0).

Tabela MLS

foto: Artur Kołodziejczyk

Zdjęcie do artykułu
Sposób na bramkarza Orkana, a tym samym na awans Tęczy już 12 maja, znalazł Łukasz Barankiewicz. Było to dokładnie 7 minut i 18 sekund po godzinie 15.

Więcej zdjęć w galerii

 
REKLAMA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Polecane strony
 
Do góry Do góry