Reklama Reklama Reklama
Reklama
Szukaj w artykułach:
               Reklama na portalu plonszczak.pl                **************                plonszczak@wa.home.pl                **************                Reklama na portalu plonszczak.pl                **************                plonszczak@wa.home.pl                **************                Reklama na portalu plonszczak.pl                **************                plonszczak@wa.home.pl                **************
plonszczak.pl arrow Pierwsza strona arrow Strażacy pojechali do pożaru...
środa, 22 listopada 2017 r.
Aktualne wydanie
Pierwsza strona
Co, gdzie, kiedy?
Krótko
Samorząd
Sport
Zdarzenia
Galeria zdjęć
Numery archiwalne
Artykuły
Co, gdzie, kiedy?
Krótko
Samorząd
Sport
Zdarzenia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
AKTUALNE WYDANIE nr 140 (1168) - 15 listopada 2017
Okładka
KOLUMNY STAŁE


Powiększ okładkę...
Ogłoszenie płatne
Strażacy pojechali do pożaru... Wygeneruj PDF Drukuj Wyślij znajomemu

... ale się nie paliło!

W sobotę, 4 listopada około godziny 10 strażacy zostali wezwani do pożaru domu w Kiełkach (gm. Baboszewo). Na miejsce pojechały cztery zastępy strażaków, pożaru jednak nie zlokalizowali, ponieważ się nie paliło.

Telefon od mężczyzny, który twierdził, że pali się w piwnicy budynku jednorodzinnego w Kiełkach odebrał dyspozytor w Płocku, stąd ta informacja trafiła do płońskiej PSP. Płońscy strażacy kontaktowali się z mężczyzną, który o pożarze informował i ten potwierdził ten fakt.

Do Kiełk pojechały cztery zastępy straży, ale pożaru nie zlokalizowały. Strażacy sprawdzali również w sąsiednich miejscowościach, ponieważ nazwisko właściciela budynku podane przez mężczyznę, można powiedzieć, funkcjonowało nie tylko w Kiełkach, ale i sąsiednich miejscowościach. Okazało się, że było to fałszywe zgłoszenie.

Płońscy strażacy oszacowali koszt wyjazdu na 1000 zł, ważniejsze jest jednak to, że taka sytuacja powoduje obniżenie bezpieczeństwa - do Kiełk pojechały m.in. dwie jednostki OSP działające w ramach Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego a mogło przecież dojść do prawdziwego, poważnego wydarzenia.

Strażacy poinformowali o tym zdarzeniu policję.

Katarzyna Olszewska
 
REKLAMA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Polecane strony
 
Do góry Do góry