Reklama Reklama Reklama
Reklama
Szukaj w artykułach:
               Reklama na portalu plonszczak.pl                **************                plonszczak@wa.home.pl                **************                Reklama na portalu plonszczak.pl                **************                plonszczak@wa.home.pl                **************                Reklama na portalu plonszczak.pl                **************                plonszczak@wa.home.pl                **************
plonszczak.pl arrow Artykuły arrow nr 134 (1162) - 27 września 2017 arrow Przewodniczący komisji... wypunktowany
środa, 24 stycznia 2018 r.
Aktualne wydanie
Pierwsza strona
Co, gdzie, kiedy?
Krótko
Samorząd
Sport
Zdarzenia
Galeria zdjęć
Numery archiwalne
Artykuły
Co, gdzie, kiedy?
Krótko
Samorząd
Sport
Zdarzenia
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Przewodniczący komisji... wypunktowany Wygeneruj PDF Drukuj Wyślij znajomemu

Statutowe zamieszanie

Zdjęcie do artykułuStatut gminy Załuski, zdaniem sądu, jest niezgodny z prawem - o czym już informowaliśmy. Temat ten był dyskutowany podczas środowej sesji rady gminy Załuski, 20 września a radny Kamil Koprowski, który był przewodniczącym statutowej komisji został, można powiedzieć, wypunktowany.

Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie złożył wojewoda mazowiecki a sąd na rozprawie 30 sierpnia podzielił argumenty wojewody, uznając skargę za zasadną. Sąd stwierdził, że podjęta w czerwcu ubiegłego roku uchwała w sprawie statutu została podjęta z naruszeniem prawa. Zdaniem władz gminy, obecna sytuacja może grozić gminie wprowadzeniem zarządu komisarycznego, oznacza również przeszkodę w ubieganiu się o środki zewnętrzne.

Temat statutu pojawił się podczas obrad sesji, 20 września. Robert Ziółkowski - doradca wójta, mówił odpowiadając radnemu Kamilowi Koprowskiemu, który był przewodniczącym komisji statutowej, że zaskarżył statut, bo zależało mu na tym, by był zgodny z prawem, bo nie może być tak, że głosowanie tajne odbywa się na ponumerowanych kartach, rada dyryguje wójtem, a komisja rewizyjna może kontrolować bez upoważnienia.

- Niech pan przestanie pytać, dlaczego zaskarżyłem statut - mówił Ziółkowski dodając, że radny Koprowski pierwszy chwali się nie swoimi sukcesami i ostatni przyznaje się do porażki, bo teraz w wypowiedziach prasowych zwala winę na radę.

Radny Koprowski odparł, że czuje się za statut odpowiedzialny, ale całej odpowiedzialności nie pozwoli skupiać na sobie, bo statut został uchwalony przez całą radę. Argumentował, że były konsultacje w sprawie statutu i żadne zastrzeżenia wówczas nie wpłynęły, a gdyby wpłynęły, to zostałyby uwzględnione. Radny mówił, że dysponuje opinią prawną wojewody, że w tej sytuacji obowiązuje stary statut.

- Tak, biję się teraz publicznie w piersi - mówił radny, argumentując, że był młodym, niedoświadczonym radnym, komisja statutowa pracowała intensywnie, część zapisów skopiowano z innych statutów i przykro, że takie są wyniki tej pracy.

Zastępca wójta, Jarosław Stefański odparł, że konsultacji nie było, a Robert Ziółkowski zgłaszał zastrzeżenia co do zapisów statutu, inne osoby również, w tym sekretarz gminy. Zdaniem Stefańskiego, stary statut nie obowiązuje, ponieważ w przypadku nowego nie stwierdzono jego nieważności, ale niezgodność z prawem. Wicewójt mówił, że teraz jest wstyd na cały powiat, bo gminie grozi zarząd komisaryczny.

Ziółkowski dziwił się, jak radny Koprowski może teraz mówić, że zastrzeżeń do statutu nie było.

- Nasze poprawki były odrzucane, w głosowaniach przegrywaliśmy, dlatego złożyliśmy z panią sekretarz rezygnację z pracy w komisji statutowej - mówił radny Andrzej Piotrowski, dodając, że on statutu nie uchwalał, bo za nim nie głosował. Apelował o zakończenie dyskusji i wyciągania sobie różnych rzeczy.

Robert Ziółkowski mówił, że przyzwyczaił się już to tego, że mordę mu się dorabia, ale nie może być, że ktoś będzie publicznie opowiadał bzdury i nie będzie na to reakcji.

- Biję się w piersi, ale nie pozwolę się publicznie linczować - stwierdził Koprowski, dodając, że projekt statutu był zaopiniowany przez prawnika, a on w radzie ma tylko jeden głos.

- Nas traktuje się per noga, by zbić kapitał polityczny - mówiła sekretarz Urszula Szybińska, dodając, że urzędnicy dążą do tego, by z radą współpracować. - Dlaczego i kto wystąpił o zmianę statutu? Nie dlatego, że poprzedni był stary i nieaktualny, ale tylko i wyłącznie po to, by rozszerzyć uprawnienia komisji rewizyjnej, by znaleźć haki na wójta.

Zdaniem Szybińskiej, chodzi tylko i wyłącznie o działalność polityczną i dlatego trudno nawiązać z częścią rady współpracę.

- Zakończmy dyskusję, prześpijmy się z tym tematem. Po co bić się w piersi, jeszcze dziura się zrobi - mówił radny Ryszard Ziemiński.

Obecna na sesji mieszkanka gminy mówiła, że jest przerażona taką niezgodą, jej zdaniem jest to chore i taką walką trudno będzie cokolwiek zrobić.

Decyzja o tym, ile czasu ma gmina na opracowanie kolejnego statutu, należy do wojewody.

Co uznał sąd?

Sąd uznał m.in. że statut zawęża pojęcie wspólnoty samorządowej tylko do osób, które stale zamieszkują na obszarze gminy, a niektóre zapisy nie są precyzyjne i jednoznaczne, niektóre dają przewodniczącemu rady obowiązki i uprawnienia pozaustawowe. Sąd stwierdzając niezgodność z prawem, uzasadniał również, że jeden z zapisów nakłada na wójta obowiązek zatrudnienia radcy prawnego lub adwokata obsługującego radę, co jest sprzeczne z ustawą, bo za gospodarkę finansową odpowiada wójt. Sąd uznał również za niezgodny z prawem zapis, iż w tajnym głosowaniu radni głosują za pomocą ponumerowanych kart, bo taki sposób głosowania mógłby oznaczać, że nie byłoby ono tajne. Sąd uznał za sprzeczne z prawem niektóre zapisy dotyczące pracy rady, m.in. jeśli chodzi o pracę komisji rewizyjnej, jak również zapis, że komisje rady mogą żądać przybycia wójta na posiedzenie, gdyż rada nie ma prawa do wydawania wójtowi poleceń. Sąd w uzasadnieniu stwierdzał, że choć statut jest sprzeczny z prawem, to nie można stwierdzić jego nieważności, ponieważ minął rok od jego uchwalenia. W takim przypadku sąd orzeka o niezgodności z prawem. Sąd orzekł naruszenie prawa co do całości statutu, uzasadniając, że przemawia za tym bardzo duża ilość wykazanych nieprawidłowości.

Katarzyna Olszewska

foto: Katarzyna Olszewska
 
REKLAMA
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Polecane strony
 
Do góry Do góry